MAROKO – polecam/nie polecam

przypominam, że to takie moje bardzo subiektywne POLECAM/NIE POLECAM. A może macie swoje typy? Piszcie w komentarzach 🙂

Zapraszam na mojego fb: https://www.facebook.com/olazplecakiem/
Instagram: @olazplecakiem

Polecam

Targować się – i możecie zacząć jeszcze przed przylotem. Targujcie się o ceny noclegów, cenę wyprawy na pustynię. Na miejscu o cenę przejazdu, w czasie zakupów, o wszystko 🙂

Whats up – do kontaktu z właścicielami hoteli, do kontaktu z osobami, które będą Wam organizować wycieczki, do kontaktu z wypożyczalnią samochodu, itd., itp.

Maps Me – najlepsza mapa. Tak wiem, Google Maps jest lepsze, ale nie w Maroku. W Maroku Google Maps nie działa.

Zakup karty sim z dostępem do internetu – oczywista oczywistość. Mapy, whats up, booking… jak żyć bez dostępu do tych aplikacji? ;P

Wynająć samochód – dojedziecie wszędzie tam gdzie chcecie i kiedy chcecie.

Jeść w lokalnych jadłodajniach, szczególnie w większych miastach. Najlepiej z dala od szlaków turystycznych. Wtedy jest pysznie i tanio. I właściciele są mili.

Zjeść tażina – niejednego. Chyba takie „must” w Maroku.

Nie śpieszyć się i chłonąć zapachy, smaki i kolory Maroka

Wydrukować kartę pokładową na samolot, bo na lotnisku będzie naprawdę drogo.

Rezerwacja noclegu kilka dni wcześniej. Najlepiej dogadywać się przez Whats up, wtedy możecie zejść z ceny. Na miejscu targowanie nie działa.

FEZ

Odwiedzić Garbarnię – śmierdzące miejsce, pełne skór zabitych zwierząt. ALE… no właśnie jest to „ale”. Jest to niesamowite miejsce. Kolorowe, zadziwiające, niesamowite. My byłyśmy w Chouara Tannery i było super.

Zagubić się w Medinie – o to akurat łatwo. Nie bójcie się tego. Zawsze w końcu wyjdziecie… lub Was ktoś wyprowadzi. Oczywiście za odpowiednią opłatą.

Medresy czyli teologiczne szkoły muzułmańskie. Są piękne. Nam udało się odnaleźć: Medresa Bu Inania oraz Medresa Cherratine. Może znajdziecie inne?

Plac Seffarine, gdzie słychać charakterystyczny stuk kowali.

Mauzoleum Zaouia z Moulay Idriss II – wprawdzie nie można tam wejść, ale warto zobaczyć to miejsce przez otwarte drzwi. Koniecznie obejść dookoła. I koniecznie odwiedzić toaletę 🙂

Zrobić zakupy. Fez to dobre miejsce na zakupy, pamiętajcie tylko, żeby się targować. Można tu kupić wszystko. Polecam biżuterię, kosmetyki, lampy, torby, buty, koce, dywany, itd., itp.

Jeść smakołyki ze straganów. Zarówno słodkości, jak i pieczywo czy lokalne specjały.

Nie przejmować się, gdy miejscowi mówią, że „tam nic nie ma, tam jest wszystko zamknięte” na 99,9% mówią nieprawdę.

Samo Fez – jest kolorowe, tłoczne, jest super

UWAGI:
  • W Fez warto spędzić parę nocy. Od Was zależy jak długo i co chcecie tu zobaczyć.
  • To dobre miejsce na zakupy
  • Riad warto znaleźć na brzegu Mediny, tak, żeby łatwo tam się dostać.

MERZOUGA

Wyprawę na pustynię – koniecznie. Niezapomniana przygoda. Przeczytaj o mojej wyprawie.

Hassana, który zorganizuje Wam wyprawę na pustynię. Jego telefon: +212 666 341 603, kontaktujcie się z nim poprzez Whats up. Ale koniecznie się targujcie 🙂

Camp, w którym byłyśmy na pustyni. Luksusowy i w nocy było ciepło 🙂

UWAGA:
  • Wyprawę warto załatwić przed przyjazdem do Maroka
  • Zanim zaczniecie załatwiać wyprawę na pustynię zastanówcie się co chcecie mieć w cenie.

WĄWOZY

Todra – przepiękny. Żal, że zobaczyłyśmy tak niewielki kawałek. I szkoda, że nie pomyślałyśmy o „zrobieniu” jakiegoś szlaku.

Dades – jak wyżej. Są to wąwozy z tym najsłynniejszym miejscem.

Kasbah Omari – zastanawiałam się czy Wam polecić ten nocleg. Warunki bardzo przeciętne, ale ja uważam, że to jeden z fajniejszych noclegów. Przepiękny widok z balkonu. No i mieszka się w starej Kasbie 🙂

UWAGA:
  • Jeśli jedziecie samochodem, to koniecznie dobrze zaplanujcie trasę, tak, żeby móc przejechać jak najwięcej wąwozami.
  • Na wąwozy zaplanujcie więcej niż jeden dzień. Każdy z nich zasługuje na co najmniej jeden dzień.

AJT BIN HADDAU

Kasr – koniecznie, obowiązkowo. Przeniesiecie się do innego świata.

TELOUET KASBAH

Kasbah – okropne na zewnątrz, pełno śmieci, rozwalająca się rudera, a w środku perełka.

Droga AJT BIN HADDAU – MARAKESZ

Widoki – co chwilę ładniejsze. Warto się zatrzymać po drodze na nocleg.

Maison D’Hote – świetne miejsce na wypoczynek i na „tea time” 🙂 Taras z pięknym widokiem, przemiły właściciel.

MARRAKESZ

Muzeum Marrakeszu – bardzo ciekawe miejsce, z pięknymi wnętrzami.

Otoczenie Meczetu Koutoubia – urocze zakątki, piękne fontanny.

Lokalna knajpka obok cmentarza żydowskiego – najlepsze jedzenie w Maroku. Przemiły właściciel.

Więcejjuż o tym pisałam

ESSAOUIRA

Port – kolejne śmierdzące miejsce, ale za to jakie piękne. I te mewy łatające nad głową.

Plaża – pospacerować po plaży zawsze warto

Sklepy z wyrobami hand made. Polecam szczególnie te z wyrobami z drewna, które są charakterystyczne dla tego miasta. Może będziecie mieli szczęście i właściciel Wam opowie co i jak.

Medina i mury obronne – można cofnąć się w czasie. I j przenieść się do filmów takich jak: „Królestwo Niebieskie” i „Gra o Tron”.

Essaouira – przepiękna miejscowość

SAFI

Medina – koniecznie rano, zanim otworzą stragany czyli około godziny 8. Jest pusta, kolorowa, niesamowita.

Brzeg oceanu i obserwowanie fal rozbijających się o skały

Restaurację Boucherie et Grillade EL HACHADIA – dobre jedzenie, miła obsługa i tanio.

Dać się porwać na wycieczkę, na której dowiecie się jak jest wyrabiana miejscowa ceramika. Ktoś Was na pewno zaczepi, na 100% na końcu zaprowadzi Was do swojego sklepu, ale i tak warto.

Kupić ceramikę, bo to najlepsze miejsce na takie zakupy. Marokańska ceramika to Safi.

Samo Safi – nie wiem dlaczego, ale to miasteczko ma w sobie „coś”

AL-DŻADIDA

Portugalska Cysterna – niby zbiornik na wodę, ale za to jaki zbiornik

MEKNES

Riad Yanis – przemiły właściciel, chociaż nie mówi po angielsku. Riad przepiękny.

Stajnie Sułtańskie – cudowne miejsce.

UWAGI:
  • Meknes jest pięknym miastem, ale my nie miałyśmy do niego szczęścia
  • Myślę, że warto zostać tam dłużej niż jedną noc

Nie Polecam

Marokańskich mężczyzn, którzy Was zaczepiają i mówią jakie jesteście piękne. Tak wiem, jakie to miłe, jak bardzo łechce naszą kobiecą próżność, ale naprawdę warto powiedzieć, że macie męża/narzeczonego, bo inaczej nie opędzicie się. No chyba, że nie chcecie się opędzać.

Podawać telefonu nieznajomym mężczyznom – patrz jak wyżej. Agnieszka przez rok dostawała wiadomości od naszego przewodnika po Safi.

Samozwańczych parkingowych – zawsze naciągną na parę dirham, nawet jeżeli parkujecie na ulicy przy krawężniku. Zawsze się ktoś przypałęta i powie, że tu jest parking i trzeba płacić.

Jedzenia w turystycznych miejscach, a już tym bardziej na trasie, gdzie zatrzymują się turyści. Jest drogie i niedobre. Bez przypraw

MARRAKESZ

Wciąż aktualne jest to co nie polecałam we wpisie o Marrakeszu

Jedzenie na placu w pobliżu pałacu Bahia

MARRAKESZ – ESSAOUIRA

Kozy na drzewach, a przede wszystkim zatrzymywania się i płacenia za oglądanie tych kóz. Jest to „atrakcja” robiona pod turystów. Te biedne kozy stoją przez cały dzień na specjalnych platformach, a na dodatek są przywiązywane, żeby ie schodziły na dół. Nie ma to nic wspólnego z kozami, które wchodzą na drzewa, bo chcą.

MEKNES, AJT BIN HADDAU

Chodzenia i szukania riadu na miejscu. To było dziwne. Nie działało to, co się sprawdzało w Azji czyli wchodzisz do hotelu/riadu pytasz się o nocleg i okazuje się, że ten sam pokój na bookingu jest dużo tańszy, że właściciele wolą, żeby zrobić przy nich rezerwację przez booking (!). Do tej pory nie rozumiemy dlaczego. Przecież muszą zapłacić dla booking prowizję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *